Lepszy seks
poniedziałek, Maj 30th, 2011Nasze życie w ogromnym stopniu zależy od nas i dotyczy to wszystkich przejawów naszej aktywności oraz wszystkich płaszczyzn na jakich na co dzień bądź od święta funkcjonujemy. Dotyczy to również seksu toteż, idąc dalej tym tropem, należałoby stwierdzić, że na to jak wielką czerpiemy z niego satysfakcję i jak bardzo potrafimy się nim cieszyć mamy wpływ przede wszystkim my sami.
Co zrobić by nasz seks był lepszy, doskonalszy i stał się źródłem coraz to nowych doznań i przyjemności? Musimy się o to postarać i zadbać o siebie, partnera, otoczenie, dodatki i różnego rodzaju ulepszenia w seksie. Lepszy seks jest możliwy i to niewielkim nakładem pracy. Trzeba jedynie tego chcieć. Co zatem robić? Angażować wszystkie zmysły – przede wszystkim i nie bagatelizować znaczenia gry wstępnej.
Gra wstępna a satysfakcja z seksu
Gra wstępna jest najskuteczniejszym afrodyzjakiem i podgrzewaczem seksualnych apetytów. Element ten zwiększa też intensywność doznań już w czasie uprawiania seksu. Jednym słowem: jeśli marzy ci się lepszy seks nie unikaj gry wstępnej, zadbaj i o to, by ją wzbogacać i urozmaicać. Dzięki niej seks stanie się źródłem niewyczerpanych przyjemności i stałym dostarczycielem nowych bodźców, tym bardziej, że tak wiele można na tym polu zrobić. Co konkretnie? Zaangażować dosłowne wszystkie zmysły w dowolnych kombinacjach. Wzrok, słuch, dotyk, węch i smak – każdy ze zmysłów może dostarczać bodźców stanowiących podnietę do miłości. Każdy z nich może tę podnietę zwiększyć. Warunkiem jest odkrycie tych elementów, które działają w naszym konkretnym przypadku i które działają na naszego partnera / partnerkę. Z elementami tymi warto eksperymentować, bowiem w zależności od nastroju nasze upodobania mogą się zmieniać. Te same bodźce stosowane stale i regularnie (bez ograniczeń) mogą się wypalić jako źródło podniet. Dlatego eksperymenty i urozmaicenia są jak najbardziej wskazane.
Podczas gry wstępnej warto jednak skupić się przede wszystkim na dotyku, bo to on w tym przypadku jest najważniejszy. Koniecznym jest odkrycie własnych (i partnera) stref erogennych. Jedynie poznając swoje ciała możemy do maksimum wykorzystać ich potencjał. Od czego zacząć? Od głaskania, muskania, pocałunków. Kobiecych stref erogennych należy szukać w okolicach szyi i karku, piersi oraz w zgięciach pod kolanami. Zanim skupisz się na łechtaczce podotykaj swoją partnerkę gdzie indziej!
Jeśli chodzi o mężczyzn kark jest również miejscem generującym szczególnie przyjemne doznania. Uszy, szyja, klatka piersiowa – i ich nie wolno omijać. Skupienie się na penisie powinno być ostatnim elementem gry wstępnej.
Gdy seks staje się problemem
Satysfakcję z seksu, a nawet możliwość jego uprawiania, warunkuje wiele czynników psychologicznych i fizjologicznych. Niestety i ta strefa naszego życia nie jest całkiem wolna od trosk i wpływu szkodliwych czynników częstokroć uniemożliwiających wręcz cieszenie się miłością fizyczną. Do czynników tych należy przede wszystkim zaliczyć problemy z libido kobiet (brak popędu lub niedostateczny popęd) oraz problemy z erekcją u mężczyzn. W jednym i drugim przypadku, jeśli symptomy są alarmujące należy udać się do lekarza i skorzystać z profesjonalnego leczenia. Gdy mamy podstawy do podejrzeń iż u źródła naszych problemów leżą chwilowe zaburzenia w sprawności organizmu, stan zmęczenia, zła dieta i inne czynniki destabilizujące, ale nie uszkadzające naszych organizmów, możemy posiłkować się suplementami i środkami na potencję bądź libido. Ich użycie jest o tyle uzasadnione, że większość z nich po prostu poprawia funkcje fizjologiczne, część ma też działanie ogólnie zwiększające witalność. Jeszcze inne ułatwiają uspokojenie skołatanych nerwów. Większość dostępnych bez recepty specyfików opiera się na wyciągach z roślin i substancjach całkowicie naturalnych. Rozsądne ich używanie nie powinno nikomu z nas szkodzić choć oczywiście w razie wątpliwości należy skonsultować się ze specjalistą (zwłaszcza wtedy, gdy mamy zdiagnozowane choroby bądź leczymy się farmakologicznie).
Podobnie pożądanym, a czasem wręcz niezbędnym dodatkiem bywają lubrykanty. Z chwilą wejścia w okres klimakterium u kobiet pojawia się nieprzyjemne zjawisko tzw. suchość pochwy. Lekarstwem na nią jest seks, ale jak go uprawiać w warunkach niedostatecznego nawilżenia? Tu właśnie przydają się lubrykanty – substancje ułatwiające odbywanie stosunku. Część z nich miewa nawet pewne walory pro-zdrowotne (zawierają np. pałeczki kwasu mlekowego chroniące przed infekcjami dróg rodnych).
